Aktualności
Pożar na starówce
W nocy ze środy na czwartek spłonął magazyn z obuwiem na Placu Stare Miasto. Nikt na szczęście nie ucierpiał. Strażacy przez kilka godzin walczyli z ogniem i gęstym dymem, bo palące się tworzywo, z którego zrobione były buty utrudniało akcję gaśniczą. Na razie nie jest znana przyczyna pożaru. Niewykluczone, że było to podpalenie. Po godzinie 21 dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie od pracowników jednej z firm ochroniarskich, że płonie budynek na Placu Stare Miasto.
- Na miejsce został zadysponowany samochód gaśniczy. Strażacy zastali wydobywający się z nieszczelności w oknach i drzwiach dym. W obecności firmy ochroniarskiej otworzyli drzwi – mówi st. kpt. Łukasz Szymański, rzecznik PSP w Radomiu.
Okazało się, że płonie magazyn w którym przechowywane było obuwie. Pożar na szczęście nie dostał się na wyższą kondygnację budynku. Jak mówią strażacy, był jednak trudny do ugaszenia.
- Gaszenie pożaru było bardzo utrudnione ze względu na warunki w jakich rozwijał się pożar. Materiały z których zrobione były buty są bardzo dymotwórcze, co wymagało użycia masek tlenowych – tłumaczy rzecznik Szymański.
Strażacy często musieli zmieniać się przy gaszeniu pomieszczeń. Do pomocy ściągnięto siły z ośrodka szkolenia z Pionek oraz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Skaryszewie. Na miejscu pracowało ponad 30 strażaków. Szacunkowa wartość strat to około 1 milion złotych. Policja i biegli sądowi będą ustalać przyczyny pożaru. Niewykluczone, że było to podpalenie.
2010-07-29























